Opis spotkania nr 602

Opis spotkania nr 602

Data, godzina niedziela 15 wrzesień 18:00
Grupa 6
Kolejka 26
Obserwator fifik/Cinek
Drużyna gospodarzy Znak Zapytania
Drużyna gości BezKaKaKasku
Uwagi
Wyniki po kwartach
Drużyna 1 kw 2 kw 3 kw 4 kw
Znak Zapytania 18 33 64 88
BezKaKaKasku 27 50 76 100
Punkty zdobyte w kwartach
Drużyna 1 kw 2 kw 3 kw 4 kw
Znak Zapytania 18 15 31 24
BezKaKaKasku 27 23 26 24

Relacja ze spotkania

Biegać i trafiać....

te dwa elementy z koszykarskiego rzemiosła zdecydowały, że to drużyna BezKaKaKasku została mistrzem 17 sezonu Śląskiej letniej Ligi Koszykówki.
Kilka lat temu, usłyszałem taką tezę, że mecze finałowe w zdecydowanej większości charakteryzują się napierdalaniem i płaczem.... Gdy tak wracam pamięcią do lat ubiegłych, to może z dwa finały się z tego kanonu wyłamały. Dzisiejszy wpisał się idealnie. Widząc składy jakie dziś zawitały do Rudzkiej Mekki Basketu, faworytem w moich oczach był Znak Zapytania, gdzie z kluczowych graczy zabrakło jedynie Anduły. U Kasków lista absencji była troszkę dłuższa: Modrzyński i Piotrkowski.
Co do przebiegu spotkania, to nie notowaliśmy większych zrywów. Od pierwszych akcji przewagę zaczęli wypracowywać miejscowi, udający gości. ;) Złożyły się na to zasadniczo dwa elementy, bieganie, w którym brylował Kubista i celne oko za trzy, zdecydowanie lepiej funkcjonujące u Kasków. Gdy po drugiej stronie postawimy dużo słabszą skuteczność, to musiało dać w konsekwencji przewagę drużynie Tomka Chrząstka. Praktycznie przez cały mecz oscylowała ona wokół 10-15 oczek. Punktem przełomowym meczu mógł się stać początek trzeciej kwarty, kiedy to w krótkim odstępie czasu Rafał Sebrala dwukrotnie przymierzył z dystansu. Przewaga Kasów w pewnym momencie spadła do zaledwie 7 oczek i wydawało się, że tak będzie dalej, gdyż ich gra wyraźnie siadła. Jeśli się jednak ma w składzie takich graczy jak Kubista, Stankala i Stawowski można spać spokojnie. Najpierw trójeczkę na przełamanie trafił ten pierwszy, później efektowną i skuteczną akcję 1 na 1 zagrał ten drugi, by kolejną trójeczką z narożnika mógł zakończyć ostatni z wymienionych.
W mojej ocenie to był moment przełomowy, gdyż przewaga BKKK ponownie wzrosła do 16 punktów i co gorsza mocno podłamała ???. Próbowali oni co prawda jeszcze walczyć: Trafiał niezmordowany Weselak, wtórował mu Sibik z Jurkiewiczem, ale na dobrze dysponowanych rywali było to zdecydowanie za mało, szczególnie że zupełnie zabrakło dziś punktów Cypka. Ewidentnie kosze we Fryna Squer Garden Go nie lubią, gdyż nie pamiętam, aby w jakimkolwiek meczu Cyprian tak pudłował.
Ozdobą całego meczu było niewątpliwie starcie Gigantów: Wiget ze Stankim pokazali, że bez cienia wątpliwości to najlepsi centrzy z tej edycji ŚLLK. Co więcej, gdyby z tegorocznej edycji pozbierać 10-12 najlepszych graczy i przepracowali normalnie okres przygotowawczy, to taki team spokojnie mógłby się bić o czołowe lokaty w II lidze.
MVP: W wyniku głosowania został nim dziś Daniel Kubista. Doceniając ogromny wkład Daniela w ten mecz, wskazałem jednak Tomka Stankalę za fantastyczną walkę z M. Weselakiem. Analogicznie, gdyby wygrali Chorzowianie, wskazałbym Marcina.
Ps. Gratulacje dla BezKaKaKasku za pierwszy tytuł
Ps2. W najbliższych dniach napiszę podsumowanie całej tej edycji ŚLLK.



Zobacz wydarzenie na FB