B.A.B.D 100:97 Mickiewicz Pythons
| 1 kw. | 2 kw. | 3 kw. | 4 kw. | Wynik końcowy | |
| B.A.B.D | 24 | 50 | 75 | 100 | 100 |
| 24 | 26 | 25 | 25 | ||
| Mickiewicz Pythons | 25 | 47 | 72 | 97 | 97 |
| 25 | 22 | 25 | 25 |
Dobrze więc opiszmy ten meczyk.
Spotykamy się na boisku gości czyt.Phytons. Myślę sobie nie no będzie to przyjemny mecz chyba, że zacznie padać. Chłopaki z oby dwóch drużyn zdeterminowani by zacząć o równej. Okej to gramy. Zaczął się mecz, a ja już sobie strzelałam w kolano tym zdaniem przed meczem. Więc zacznijmy od początku.
Na boisku gości spotykają się dwie potrafiące grac drużyny w koszykówkę. Z jednej strony (gospodarze) młode chłopaki zdeterminowani by wygrać, a z drugiej strony (goście) troszkę starsi chłopacy. Kwarta pierwsza szła w łeb w łeb kosz za koszem z wynikiem po 4 trójki na drużynę. (Pierwsza kwarta trwała zadowalające 30 minut).Wygrywa Mickiewicz.
Druga kwarta. Frustracja ukazała się na boisku w drużynach. Taka trochę brudna gra można by było powiedzieć. Drugą kwartę wygrywa B.A.B.D celna trójka.
No i proszę zacznijmy drugą połowę. Witek zaczął serią dwóch koszy oraz celna trójką, natomiast goście walczyli i doganiali wynik. Po uspokojeniu i ,,zastraszeniu,, drużyn ???? Panowie uspokoili się na w miarę dłuższy czas, bo widać było nieprzyjemną grę w koszykówkę. (dałam z siebie wszytsko by skończyło się w przyjaznej atmosferze- powiedzmy).
Cały mecz wynik był bardzo na styku. To był pierwszy mój mecz od x czasu który na swój sposób był naprawdę ciekawy pomijając nie ładne momenty. Ale pogadajmy o też o tych ładnych jakie były super akcje w ataku zespołowe zespołu gospodarzy. Młodzi dobrze się widzieli. Natomiast goście grali dobrą grę pod koszem. Brawo.
Chciałam opisać ostatnie punkty tego meczu bo była to pierwsza taka moja sytuacja od 4 sezonów jak obserwuję mecze śląskiej letniej ligi koszykówki.
Bardzo ciekawy wynik 97:97 jak na sam koniec. Więc pomyślmy co zawodnicy mogą robić. Na logikę rzucać za trzy i tak też się stało.Ostania akcja B.A.B.D
właśnie tak się skończyła rzutem za trzy aleeeeee nie trafionym lecz z faulem osobistym w akcji rzutowej za trzy punkty na oddającym rzut Witku. Trochę się zakłopotałam co z tym zrobić, bo tak mamy limit fauli teoretycznie powinny być dwa rzuty ale wtedy przystopujemy do przepisów pzkosz, więc Witek rzuca trzy osobiste. Jeden- trafiony. Drugi- trafiony i uwaga trzeci…..-też trafiony (pod presją). Gratulacje. Mimo, że był to trudny mecz dla zawodników jak i dla mnie muszę powiedzieć, że nawet takie mecze uczą i mam nadzieję że nauczą coś mnie jak i zawodników( grajmy w dobrej atmosferze).
*Po 12 celnych trójek w oby dwóch drużynach. PS. mecz trwał 2h????
mecz zakończył się w przyjaznej atmosferze ????
Galeria